Faza zasadnicza rozgrywek ArrMY powoli wchodzi w decydujący moment. Większość zespołów ma już za sobą około ośmiu spotkań, co oznacza, że do końca pozostały zaledwie dwie kolejki. To właśnie teraz rozstrzygają się losy awansu. Każdy punkt może mieć ogromne znaczenie. Sprawdzamy więc, jak radzą sobie nasi partnerzy w dywizjach Open, Rising oraz Masters i jakie mają realne szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek.
ArrMY Open
Nisła Raków – pewny krok w stronę playoffów
Nisła Raków kontynuuje bardzo solidną kampanię, dokładając kolejne zwycięstwa do swojego dorobku i konsekwentnie budując swoją pozycję w tabeli. Wygrane z Sabre Gaming, TKielba oraz TÜRKIYE FEDERASYONU pokazały nie tylko ich skuteczność, ale również dużą kontrolę nad przebiegiem spotkań. W większości meczów byli w stanie narzucić własne tempo gry i utrzymać przewagę do samego końca, co jest oznaką dojrzałości zespołu. Jedyną wpadką była minimalna porażka 11:13 z NoName na Nuke, jednak nawet w tym meczu byli blisko zwycięstwa.
Patrząc na ich bilans 7–1 oraz 6. miejsce w tabeli, trudno nie odnieść wrażenia, że Nisła Raków ma już jedną nogę w kolejnej fazie rozgrywek. W dywizji Open, gdzie awans uzyskuje aż 128 drużyn, taka pozycja daje ogromny komfort. Nawet potencjalne potknięcie w jednej z ostatnich kolejek nie powinno zagrozić ich miejscu w strefie awansu. Co więcej, ich dotychczasowe wyniki pokazują, że są w stanie rywalizować z różnymi stylami gry, co będzie niezwykle istotne w dalszej części turnieju.
Końcówka fazy zasadniczej będzie dla Nisły przede wszystkim okazją do dopracowania formy i ewentualnego poprawienia swojego rozstawienia przed playoffami. Lepszy seed może mieć ogromne znaczenie w późniejszych etapach, dlatego każdy kolejny mecz nadal ma swoją wagę. Jeśli utrzymają obecną dyspozycję i unikną niepotrzebnych błędów, mogą nie tylko spokojnie awansować, ale również wejść do fazy pucharowej jako jeden z bardziej niewygodnych rywali dla innych drużyn.
NSQ – matematyczne szanse, ale sytuacja bardzo trudna
W przypadku NSQ sytuacja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana, a ich ostatnie wyniki nie pozwalają na chwilę oddechu. Ostatnie spotkania przyniosły bardzo mieszany obraz zespołu. Z jednej strony wyrównane zwycięstwo z Red Wolfs oraz dwa walkowery… Z drugiej wyraźne porażki z The KenkaZ i NeonFury. Do tego dochodzi przegrana z INV-Team, która była kolejnym ciosem w kontekście walki o awans. Problemem NSQ wydaje się brak stabilności. Potrafią wygrać trudny mecz, by chwilę później całkowicie oddać kontrolę nad kolejnym spotkaniem.
Bilans 4–4 i dopiero 141. miejsce w tabeli jasno pokazują, jak trudna jest ich sytuacja. Aktualnie znajdują się poza strefą premiowaną awansem, a margines błędu praktycznie przestał istnieć. Teoretycznie wszystko jest jeszcze możliwe. Dwa zwycięstwa w ostatnich kolejkach mogą pozwolić im wskoczyć do top 128. Jednak w praktyce nie zależy to już wyłącznie od nich. NSQ musi nie tylko wygrać swoje mecze, ale również liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali w tabeli.
Realnie patrząc, przed NSQ stoi bardzo wymagające zadanie. Końcówka fazy zasadniczej będzie dla nich testem mentalnym i sprawdzianem charakteru. Każda runda, każda mapa może zdecydować o ich losie. Jeśli chcą myśleć o playoffach, muszą zagrać niemal perfekcyjnie i jednocześnie liczyć na sprzyjający układ wyników. W obecnej sytuacji ich szanse na awans są raczej niskie, ale dopóki istnieje matematyczna możliwość, walka z pewnością będzie trwała do samego końca.
Constrict Gaming – dominacja bez żadnych wątpliwości
Constrict Gaming to absolutna rewelacja tej fazy rozgrywek i drużyna, która jak dotąd nie znalazła swojego pogromcy. Kolejne zwycięstwa tylko potwierdzają ich dominację. Wygrane z Pompka, OLEEE czy Anabolic Beasts pokazują pełen przekrój ich możliwości. Potrafią wygrywać zarówno wyrównane spotkania, jak i całkowicie kontrolować przebieg meczu od pierwszych rund. Nawet walkower przeciwko SE7ENS wpisuje się w obraz zespołu, który konsekwentnie zbiera punkty i nie wypuszcza okazji z rąk.
Bilans 8–0 i 1. miejsce w tabeli to wynik, który mówi sam za siebie. Constrict Gaming jest jedyną niepokonaną drużyną wśród naszych partnerów, a ich przewaga nad resztą stawki zaczyna być coraz bardziej widoczna. Co istotne, nie chodzi tylko o same zwycięstwa, ale o styl, w jakim są one osiągane. Stabilność, powtarzalność i brak większych wpadek sprawiają, że trudno wskazać słaby punkt tej ekipy na obecnym etapie rozgrywek.
Awans do kolejnej fazy mają już w praktyce zapewniony, dlatego końcówka fazy zasadniczej będzie dla nich przede wszystkim walką o utrzymanie perfekcyjnego rekordu. Wejście do playoffów z bilansem bez porażki nie tylko daje świetne rozstawienie, ale również ogromną przewagę mentalną nad rywalami. Jeśli utrzymają obecną formę, Constrict Gaming może być nie tylko uczestnikiem playoffów, ale jednym z głównych kandydatów do końcowego triumfu w całych rozgrywkach.
LHG – dobra pozycja wyjściowa przed końcówką
LHG prezentuje się jako drużyna solidna i poukładana, która w kluczowych momentach potrafi dowozić wyniki. Zwycięstwa nad Abyss Esport, Niedoskonali czy Młode Pokolenie Starców pokazują, że są w stanie wygrywać zarówno wyrównane mecze, jak i spotkania, w których dominują od początku do końca. Do tego dochodzi walkower, który również poprawił ich dorobek punktowy. Jedynym poważniejszym potknięciem była porażka z Niespełnionymi Talentami, która jednak nie przekreśla ich dotychczasowego dorobku.
Bilans 5–2 oraz 113. miejsce w tabeli stawiają ich w całkiem komfortowej sytuacji, choć wciąż nie jest to pozycja w pełni bezpieczna. W przeciwieństwie do ścisłej czołówki, LHG musi jeszcze potwierdzić swoją wartość w końcówce fazy zasadniczej. Kluczowe będą nadchodzące spotkania… Jedno zwycięstwo znacząco przybliży ich do awansu, natomiast dwa praktycznie zamkną temat. Istotne jest również to, że mają jeszcze bezpośredni wpływ na swoją sytuację i nie muszą oglądać się aż tak bardzo na wyniki innych drużyn.
Końcówka sezonu będzie dla LHG testem konsekwencji i utrzymania koncentracji. To moment, w którym łatwo o niepotrzebne błędy, szczególnie przeciwko teoretycznie słabszym rywalom. Jeśli jednak utrzymają dotychczasowy poziom i zagrają swoje, powinni bez większych komplikacji znaleźć się w top 128. Ich sytuacja jest dobra, a wszystko wskazuje na to, że awans mają w zasięgu ręki. Wystarczy postawić kropkę nad „i”.
Carpathian Roja – stabilność, która powinna wystarczyć
Carpathian Roja mogą być zadowoleni ze swojej dotychczasowej formy, która pozwoliła im znaleźć się w bardzo dobrej sytuacji przed decydującą fazą rozgrywek. Zwycięstwa nad EverGlades, ALL1N oraz Nexum Esport pokazują, że potrafią nie tylko wygrywać, ale również dominować swoich rywali. To szczególnie ważne w kontekście budowania pewności siebie i utrzymywania stabilnego poziomu gry. Oczywiście nie obyło się bez potknięć… Porażki z FirmuweczkaPL oraz Collabo lidzbarskie pokazały, że zdarzają im się słabsze momenty.
Mimo to bilans 5–2 oraz 102. miejsce w tabeli stawiają ich w bardzo komfortowej pozycji. W przeciwieństwie do drużyn znajdujących się na granicy awansu, Carpathian Roja mają realny margines błędu. Oznacza to, że nawet ewentualna porażka w końcówce fazy zasadniczej nie powinna znacząco wpłynąć na ich szanse na awans. Co więcej, ich aktualna pozycja sprawia, że wciąż mają możliwość poprawienia swojego rozstawienia, co może okazać się kluczowe w playoffach.
Końcówka sezonu powinna być dla nich przede wszystkim kwestią utrzymania koncentracji i uniknięcia niepotrzebnych błędów. Jeśli zagrają na swoim poziomie i nie zlekceważą przeciwników, powinni bez większych problemów dowieźć obecny wynik do końca. Wszystko wskazuje na to, że Carpathian Roja są na dobrej drodze do playoffów, a ich obecna forma daje solidne podstawy, by myśleć nie tylko o awansie, ale również o rywalizacji w kolejnej fazie.
ArrMY Rising
VoFoxen – blisko celu, wszystko w ich rękach
VoFoxen w dywizji ArrMY Rising prezentuje się jako drużyna solidna, choć ich wyniki nie są całkowicie równe. Z jednej strony potrafią wygrywać ważne spotkania, jak chociażby przeciwko Atmosferce. Z drugiej zdarzają im się wyraźne porażki, jak te z Monki Flip, czy 4 pancernych i kot. Do tego dochodzą trzy walkowery, które znacząco wpłynęły na ich bilans. To sprawia, że obraz zespołu jest nieco niejednoznaczny. Widać potencjał, ale też momenty, w których tracą kontrolę nad grą.
Mimo tych wahań formy, bilans 5–3 i 5. miejsce w grupie B stawiają ich w bardzo komfortowej sytuacji. Format rozgrywek w Rising działa na ich korzyść. W końcu aż 8 drużyn z każdej grupy awansuje do playoffów, co oznacza, że VoFoxen mają wyraźną przewagę nad zespołami znajdującymi się poza czołówką. W praktyce oznacza to, że nawet przy jednym słabszym występie w końcówce sezonu ich pozycja nie powinna być poważnie zagrożona.
Końcówka fazy zasadniczej będzie dla VoFoxen przede wszystkim walką o jak najlepsze rozstawienie przed playoffami. Wyższe miejsce w tabeli może przełożyć się na łatwiejszych przeciwników w kolejnej fazie, dlatego każdy mecz nadal ma znaczenie. Jeśli utrzymają obecny poziom i unikną większych wpadek, powinni bez większych problemów zameldować się w playoffach, a ich celem będzie wejście do nich z możliwie najlepszej pozycji startowej.
ArrMY Masters
Vandals Clan – balans na granicy, ale z przewagą
Vandals Clan ma za sobą intensywną i wymagającą serię spotkań, która pokazała zarówno ich mocne, jak i słabsze strony. Zwycięstwa nad Partyjniakami oraz Małpiszonami udowodniły, że potrafią wygrywać wyrównane mecze i zachować zimną krew w końcówkach. Do tego dochodzą dwa walkowery, które poprawiły ich dorobek punktowy. Z drugiej strony porażki z Armitra Esports, Fang Esport oraz The Night Club pokazują, że w starciach z mocniejszymi rywalami brakuje im jeszcze stabilności i konsekwencji.
Bilans 5–4 oraz 3. miejsce w tabeli to nadal bardzo dobra pozycja wyjściowa, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że do playoffów awansuje 6 drużyn. Vandals Clan znajduje się więc w strefie dającej awans, a dodatkowo ma pewien margines błędu. Nie jest to jednak sytuacja w pełni komfortowa… Różnice punktowe mogą być niewielkie, a jedna lub dwie porażki w końcówce mogą znacząco skomplikować ich sytuację. Wciąż mają jednak wszystko w swoich rękach i nie muszą oglądać się na innych.
Końcówka fazy zasadniczej będzie dla nich kluczowym momentem sezonu. Jedno zwycięstwo może praktycznie zapewnić im awans i pozwolić podejść do ostatnich spotkań z większym spokojem. Jeśli jednak chcą nie tylko wejść do playoffów, ale również odegrać w nich większą rolę, muszą poprawić swoją stabilność przeciwko silniejszym rywalom. Potencjał w tej drużynie jest widoczny… Jednak teraz wszystko sprowadza się do tego, czy będą w stanie wykorzystać go w decydującym momencie.
Gloris eSports – pewniak do playoffów
Gloris eSports prezentuje bardzo wysoki poziom i zdecydowanie należy do ścisłej czołówki dywizji ArrMY Masters. Ich wyniki mówią same za siebie… Przekonujące zwycięstwa nad Fang Esport oraz Małpiszonami pokazują, że potrafią narzucić swoje tempo i kontrolować przebieg spotkań. Do tego dochodzi wygrana walkowerem, która również poprawiła ich dorobek. Jedyną większą wpadką była porażka z The Night Club, jednak była to stosunkowo wyrównana rywalizacja, która nie podważa ogólnego obrazu zespołu.
Bilans 6–2 i 2. miejsce w tabeli stawiają ich w bardzo komfortowej sytuacji przed końcówką fazy zasadniczej. W kontekście faktu, że do playoffów awansuje 6 drużyn, ich pozycja wydaje się niemal niezagrożona. Mają nie tylko przewagę punktową, ale również stabilność wyników, która daje im spokój przed ostatnimi meczami. W praktyce oznacza to, że bardziej niż o sam awans, mogą już myśleć o jak najlepszym rozstawieniu i przygotowaniu do kolejnego etapu.
Końcówka sezonu będzie dla Gloris eSports okazją do potwierdzenia swojej jakości i wejścia w playoffy z odpowiednim momentum. Jeśli utrzymają obecną formę, mogą być jedną z drużyn, które realnie powalczą o najwyższe cele w ArrMY Masters. Ich styl gry, regularność i pewność siebie sprawiają, że nie tylko powinni bez problemu awansować, ale również odegrać bardzo istotną rolę w dalszej fazie rozgrywek.
Decydująca końcówka ArrMY przed nami
Przed nami ostatnie kolejki fazy zasadniczej ArrMY, które rozstrzygną ostateczny układ tabel. Część naszych partnerów może już być niemal pewna awansu, inni będą musieli walczyć do samego końca. Jednak jedno jest pewne… Emocji nie zabraknie, a końcówka sezonu pokaże, kto naprawdę zasługuje na miejsce w playoffach.
Nisła Raków
NSQ
Constrict Gaming
LHG
Carpathian Roja
VoFoxen
Vandals Clan
