Rozgrywki ArrMY oficjalnie wystartowały, a wraz z nimi emocje związane z rywalizacją w dwóch kluczowych dywizjach… Mowa oczywiście o Rising oraz Masters. Pierwsze spotkania już za nami i choć to dopiero początek sezonu, nie brakuje zaskoczeń, wyrównanych starć oraz drużyn, które muszą szybko wyciągnąć wnioski ze swoich błędów. Część ekip weszła w turniej bardzo pewnie, pokazując dobrą formę już od pierwszych map. Podczas gdy inne wciąż szukają swojego rytmu i stabilizacji. Szczególnie interesująco zapowiada się sytuacja w dolnej dywizji, gdzie każdy punkt może mieć ogromne znaczenie w kontekście dalszej walki o awans. Sprawdźmy więc, jak poradziły sobie poszczególne zespoły w pierwszych kolejkach zarówno w ArrMY Rising, jak i Masters.
ArrMY Rising – nierówna forma i pierwsze sygnały
W dywizji Rising od samego początku widać dużą różnorodność poziomu oraz formy poszczególnych drużyn, co sprawia, że trudno jednoznacznie wskazać faworytów. Jednym z zespołów, który nie może być na razie zadowolony ze swoich wyników, jest Lunacy Gaming. Ich otwarcie sezonu nie należało do udanych… Przegrana 11:13 na Nuke przeciwko Jonixal pokazała, że mimo wyrównanej walki zabrakło skuteczności w kluczowych momentach spotkania. Różnica była minimalna, co może sugerować potencjał drużyny. Jednak w praktyce to rywale lepiej wykorzystali swoje okazje. Co prawda później na konto Lunacy wpadło zwycięstwo przez walkower. Jednak trudno traktować je jako realny wyznacznik formy czy postępu zespołu. Kolejny rozegrany mecz tylko potwierdził wcześniejsze problemy. Tym razem porażka 7:13 na Ancient z Ananaskami wyraźnie pokazała, że drużyna wciąż szuka stabilizacji i powtarzalności w swojej grze. Na ten moment Lunacy Gaming znajduje się więc w trudniejszym położeniu i kolejne spotkania będą dla nich bardzo istotne.
Nieco lepiej prezentuje się VoFoxen, choć i w ich przypadku nie obyło się bez problemów i trudnych momentów. Drużyna rozpoczęła od solidnej wygranej 13:10 przeciwko draze bojowkarze na Ancient. Natomiast to mogło napawać optymizmem i sugerować dobre przygotowanie do sezonu. Było to spotkanie stosunkowo wyrównane, ale zakończone po myśli VoFoxen, co zawsze ma znaczenie na starcie rozgrywek. Jednak już w kolejnym meczu przyszło im zmierzyć się z dużo trudniejszym rywalem. Starcie z iashb123 okazało się prawdziwym maratonem… Zakończonym dopiero po dogrywkach wynikiem 16:19. Tego typu porażki bywają szczególnie wymagające mentalnie. Jednak pokazują, że drużyna jest w stanie rywalizować na wysokim poziomie i nawiązywać walkę nawet w bardzo wyrównanych spotkaniach.
Rising na tym etapie pokazuje, że żadna z drużyn nie może być jeszcze pewna swojej pozycji. Każde kolejne spotkanie może znacząco wpłynąć na układ tabeli, a obecne wyniki to dopiero początek dłuższej historii, która będzie się rozwijać wraz z kolejnymi kolejkami.
ArrMY Masters – pierwsze starcia i układ sił
W wyższej dywizji, czyli Masters, rywalizacja od początku stoi na solidnym poziomie. Gdzie mecze są nie tylko wyrównane, ale i wymagające pod względem konsekwencji oraz wykorzystywania błędów rywala. Już pierwsze spotkania pokazały, że tutaj każdy wynik ma znaczenie. Natomiast różnice między drużynami nie są na tyle duże, by można było pozwolić sobie na słabszy dzień. Jedną z drużyn, która dobrze weszła w sezon, jest Vandals Clan. Ich zwycięstwo 13:6 przeciwko Equinox na Ancient było wyraźnym sygnałem, że zespół potrafi narzucić swoje tempo gry. Taki wynik może sugerować dobrą organizację oraz przygotowanie do mapy. Niestety, w kolejnym meczu nie udało się podtrzymać tej formy. Gdzie porażka 10:13 z Gloris eSports pokazała, że w Masters nawet niewielkie potknięcia są natychmiast wykorzystywane przez przeciwników.
Na szczególną uwagę zasługuje właśnie Gloris eSports, które mimo początkowego potknięcia szybko wróciło na właściwe tory. Przegrana 10:13 z Armitra Esports na Inferno była stosunkowo bliska, co może wskazywać, że drużyna od początku była w stanie rywalizować na równym poziomie. Mimo to brak zwycięstwa na start zawsze rodzi pewne znaki zapytania. Odpowiedź przyszła jednak bardzo szybko. Gdzie wygrana przeciwko Vandals Clan nie tylko poprawiła ich sytuację w tabeli, ale również pokazała, że zespół potrafi reagować na wcześniejsze błędy i dostosowywać się do kolejnych przeciwników. Takie zwycięstwa często mają duże znaczenie w kontekście dalszej części sezonu.
Nieco trudniejszy start zalicza Nexium POLteam, które jak na razie ma na swoim koncie jedną rozegraną mapę zakończoną porażką. Przegrana 7:13 z Partyjniaki67 na Inferno pokazuje, że drużyna ma jeszcze przestrzeń do poprawy, szczególnie jeśli chodzi o utrzymywanie tempa rywalizacji w trakcie całego spotkania. Na ten moment trudno jednak wyciągać daleko idące wnioski, ponieważ to dopiero początek ich udziału w rozgrywkach. W Masters każda kolejka może przynieść zmianę sytuacji, dlatego kolejne mecze będą kluczowe dla określenia realnej formy zespołu.
Początek, który zapowiada emocje
Pierwsze mecze w ArrMY Rising i Masters pokazały jedno… Ten sezon może być naprawdę nieprzewidywalny. Zarówno w niższej, jak i wyższej dywizji widać drużyny, które już teraz prezentują wysoki poziom, ale też takie, które wciąż szukają swojej tożsamości. Wyrównane wyniki, dogrywki i niespodziewane rozstrzygnięcia sugerują, że kolejne kolejki mogą przynieść jeszcze więcej emocji. Jeśli zespoły utrzymają takie tempo rywalizacji, kibice mogą liczyć na naprawdę ciekawy rozwój wydarzeń.
Lunacy Gaming
VoFoxen
Vandals Clan
Gloris eSports
